Zimne rączki to nie alarm! ... o tym, jak nie przegrzać malucha
- Jakub Kozak
- 1 dzień temu
- 3 minut(y) czytania
W szatni „Bajkowej Polanki” każdego ranka obserwujemy ten sam, pełen miłości rytuał. Rodzice, chcąc jak najlepiej dla swoich pociech, zdejmują z nich kolejne warstwy ubrań. Kurtka, polar, kamizelka, gruby sweter... Dziecko „obrane” z tych warstw często ma czerwone policzki, a jego kark jest wilgotny od potu, zanim jeszcze zaczęło zabawę. Kojarzycie ?

Doskonale wiemy, że robicie to z troski. W naszej kulturze głęboko zakorzeniony jest lęk przed zimnem i przekonanie, że „lepiej ubrać za ciepło niż za lekko”. Niestety, w przypadku przedszkolaków ta zasada często przynosi odwrotny skutek. Dlaczego warto schować „jeszcze jedną bluzę” do kieszeni i zaufać termoregulacji dziecka?
1. Dziecko to mały piecyk, a nie dorosły na ławce
To najczęstszy błąd poznawczy, który popełniamy jako dorośli. Kiedy wychodzimy na spacer z dzieckiem, my często stoimy, idziemy powoli lub siedzimy na ławce. Dziecko w tym czasie biega, skacze, turla się i wspina.
Mechanizm jest prosty: dzieci w ruchu produkują ogromne ilości ciepła metabolicznego. My widzimy to w placówkach na codzień! Po prostu temperatura skacze szybko w górę, a piece i kaloryfery się wyłączają. Ubieranie aktywnego przedszkolaka tak samo ciepło jak statycznego dorosłego (lub cieplej!) to gwarancja przegrzania. Przegrzany organizm poci się, a mokra skóra w kontakcie z chłodniejszym powietrzem błyskawicznie się wyziębia. To prosta droga do infekcji.
Pamiętaj: Przegrzewanie to wróg odporności. Zaburza naturalną termoregulację organizmu i sprawia, że dziecko staje się nadwrażliwe na zmiany temperatur.
2. Mit zimnych rączek i noska - jak nie przegrzać malucha
„Ojej, masz lodowate rączki, na pewno marzniesz!” – to zdanie słyszymy niezwykle często. Tymczasem u małych dzieci układ krążenia wciąż się rozwija i w pierwszej kolejności dba o ukrwienie narządów wewnętrznych (serca, płuc, mózgu). Dłonie i stopy są peryferyjne, więc naturalnie mogą być chłodniejsze, nawet gdy dziecku jest ciepło.
Gdzie sprawdzamy temperaturę? Jedynym wiarygodnym termometrem jest kark dziecka.
Kark ciepły i suchy: Jest idealnie.
Kark gorący i wilgotny: Dziecko jest przegrzane! Należy natychmiast zdjąć jedną warstwę.
Kark chłodny: Dopiero wtedy warto pomyśleć o założeniu bluzy.
3. Ubieranie „na cebulkę” a samodzielność 3-latka
W „Bajkowej Polance” stawiamy na samodzielność. Chcemy, aby dzieci same potrafiły regulować swój komfort cieplny – na przykład zdjąć bluzę, gdy zrobi im się gorąco podczas tańców czy budowania z klocków. Jednak aby to było możliwe, ubranie musi być ich sojusznikiem, a nie przeszkodą.
Skomplikowane zapięcia, obcisłe jeansy czy guziki, z którymi walczyłby nawet dorosły, zniechęcają dziecko i uniemożliwiają szybką reakcję na przegrzanie.
Jak ubierać dziecko mądrze (i wygodnie)?
Luźne kroje: Spodnie dresowe na gumce są lepsze niż sztywne jeansy z guzikiem. Pozwalają na swobodny ruch i łatwiej je podciągnąć.
Warstwy łatwe do zdjęcia: Zamiast grubego golfa, lepiej założyć bawełnianą koszulkę i rozpinaną bluzę. Dziecko (lub ciocia) może ją szybko zdjąć, gdy zabawa nabierze tempa.
Minimum guzików: Wybierajmy suwaki lub ubrania wkładane przez głowę (ale z elastycznym dekoltem!).
Oddychające materiały: Bawełna, wełna, bambus – unikajmy sztucznych poliestrów przy ciele, które działają jak folia spożywcza.
Dlatego rodzicu!
W naszych placówkach jest ciepło – nie tylko od kaloryferów, ale przede wszystkim od energii Waszych dzieci. Zaufajcie ich organizmom. Lekkie ubranie i możliwość swobodnego ruchu to najlepsza szczepionka na jesienno-zimowe infekcje. Natomiast zapewnijcie dobrze dobrane ubranka na zmianę jeśli będziemy chcieli wyjść na dwór! Najlepiej jeśli to będą proste ubrania bez guzików ale na zamek błyskawiczny. Następnym razem, gdy w szatni ręka powędruje po dodatkowy szalik – sprawdźcie kark malucha i... zostawcie szalik w szafce. Na zdrowie! Wszystkie placówki Bajkowej






Komentarze