top of page

Apel do rodziców! - to trudne momenty dla Was i dla nas

Zaktualizowano: 24 cze

W ostatnim czasie w każdej z naszych żłobkowych placówek pojawiają się kwestie trudnych zachowań u dzieci, takich jak: gryzienie, bicie, szarpanie, szczypanie czy wyrywanie zabawek między rówieśnikami.


W związku z powyższym chcielibyśmy Państwa wesprzeć i przekazać garść informacji dotyczących tych sytuacji – skąd się biorą, dlaczego tak się dzieje, jak my opiekunowie sobie radzimy, a także jakie wy rodzice możecie podjąć kroki, aby wyciszyć dane zachowania u dzieci.


Najważniejsza kwestia – wymienione trudne zachowania wynikają z wieku rozwojowego dzieci, jednakże wymagają naszej jak i Państwa uwagi oraz konsekwentnych działań.


Dlaczego dzieci gryzą, biją, szarpią?

Zachowania te tak jak wspominałam powyżej są typowe dla wieku żłobkowego, wynikają przede wszystkim z:


  • Rozwoju emocjonalnego i społecznego – dzieci dopiero zaczynają uczyć się regulować swoje emocje, których nie potrafią jeszcze zrozumieć. Nie potrafią rozumieć uczuć innych, zalążki empatii pojawiają się dopiero u dzieci starszych, a cały proces „współodczuwania” kształtuje się przez całe życie.

  • Rozwój mózgu – dzieci działają impulsywnie, obszary odpowiedzialne za ich kontrole dojrzewają z wiekiem, tutaj kluczową rolę mają właśnie kontakty z rówieśnikami oraz modelowanie zachowań przez dorosłych

  • Brak umiejętności językowych – dzieci nie komunikują się jeszcze w sposób werbalny.

    ugryzienie
    Ugryzienia są bolesne dla rodzica, dziecka ugryzionego ale też gryzącego.

Kiedy dzieci gryzą, biją, szarpią?

Zachowania trudne pojawiają się w różnych momentach. Przytoczę trzy sytuacje, które dzieją się tak naprawdę każdego dnia w grupie żłobkowej:


  • Dzieci ustawiają się do mycia rączek, Krzyś chce jak najszybciej umyć ręce, przepycha Kasię. Kasia stała pierwsza, nie chce przepuścić chłopca – gryzie go w rękę.

  • Dzieci sprzątają zabawki. Karolek biegnie po ostanie autko, Marta go wyprzedziła i pierwsza chwyciła zabawkę. Karolek się zezłościł, uszczypnął dziewczynkę i ją popchnął z całej siły. Marta upadła nabijając sobie dużego guza na czole.

  • Gniewko bawił się niebieskim autkiem, w trakcie zabawy poszedł po klocki, zostawiając zabawkę na dywanie. Wracając zauważył że Paula podniosła „jego” autko i zaczęła się nim bawić. Chłopiec czując frustrację, podbiegł i ugryzł dziewczynkę w plecy.


Wyżej wymienione sytuacje trwają znacznie krócej niż ich opisanie, czy przeczytanie tekstu, Często są to sekundy, gdzie opiekun nie jest w stanie zareagować, aby powstrzymać maluchy. Sytuacje te zazwyczaj pojawiają się w grupach dzieci od 1,5 do 3 roku życia, gdzie maluch nie użyje komunikatów:

-  „Hej! Odsuń się, ja tu pierwsza stałam!!”

-  „Ja chciałem posprzątać to autko!”

-  „Zostaw! To moja zabawka, poszedłem tylko po klocki, żeby zbudować garaż!”

Dzieci nie gryzą bez powodu! To powszechny mit! Każdym z nich kierują nieznane im emocje, jednak nam dorosłym wydaje się, że każda z powyższych sytuacji jest „błaha”, a winne zawsze jest dziecko, które zrobiło widoczną krzywdę drugiemu dziecku.


Przyjrzyjmy się bliżej temu, jakie emocje i impulsy mogły pojawić się u każdego z powyższych dzieci:


- Krzysiu jest dzieckiem wrażliwym sensorycznie, bardzo nie lubi mieć brudnych rąk i jak najszybciej chce je umyć.

- Kasia już miała odkręcić wodę, którą uwielbia się bawić, a przez Krzysia czuła ogromną frustrację, gdyż nie mogła tego zrobić. W ataku złości ugryzła. Ugryzienie pomogło jej wyregulować ośrodkowy układ nerwowy, który „odpalił” się w momencie gdy dziewczynka nie dostała tego, na czym w danej sekundzie jej najbardziej zależało.


- Karolek uwielbia sprzątać. Jego ukochana ciocia wskazała autko i powiedziała „Karolku przyniesiesz jeszcze to ostatnie  auto?”. Zachwycony chłopiec namierzył zabawkę i pobiegł w jej kierunku, chcąc wykonać zadanie. W ostatniej chwili koleżanka stojąca obok zauważyła zabawkę i chciała mu ją podać. Chłopiec stracił możliwość wykonania zadania samemu (w tym wieku jest to bardzo ważne dla dzieci). Odczuwając złość oraz frustracje uszczypnął koleżankę, a następnie ją popchnął. W tym momencie zależało mu na odzyskaniu zabawki.


- Marta to energiczna dziewczynka, której wszędzie pełno. Uwielbia być w ruchu, skakać, wspinać się na przeszkody. Gdy ciocia dała komunikat „Dzieci zabawki są zmęczone, musimy odłożyć je na miejsca żeby mogły odpocząć”, dziewczynka biegała po sali z koleżanką. W ostatniej chwili zorientowała się, że reszta dzieci pozbierała większość zabawek. Słysząc komunikat cioci „Karolku przyniesiesz jeszcze to ostatnie auto?” chcą pomóc podbiegła jak najszybciej i pierwsza podniosła zabawkę. Nie zdążyła jeszcze podnieść żadnej zabawki, dlatego bardzo zależało jej na podniesieniu tej ostatniej.


To są tak naprawdę tylko 3 sytuacje, które dzieją się na co dzień w grupie dzieci. Po przenalizowaniu ich w taki sposób można zauważyć, że żadne z dzieci nie skrzywdziło drugiego w sposób świadomy, z premedytacją, agresywnie czy nie mając powodu. Pragnę Państwu nakreślić to co w danej chwili dzieje się w głowie takiego maluszka. Często to my dorośli nadajemy mocy takiemu zachowaniu – twierdząc, że dziecko które gryzie/bije/szczypie jest złe, niegrzeczne, a winni temu są opiekunki w żłobku czy rodzice. Dzieci po kilku minutach często zapominają o całym wydarzeniu –w tym wieku prym wiedzie pamięć emocjonalna – dzieci mogą nie zapamiętać konkretnego wydarzenia, ale zapamiętają uczucia z nim związane (np. bolało, było strasznie). Rodzice dopytują „Dlaczego ugryzłeś?”, „Nie wolno gryźć!”, „Kolega Cię tutaj ugryzł, tak? Musiało to boleć?”. Niestety takie pytania nie pomagają dziecku, a rodzicom dostarczają trudnych emocji, które wpływają na postrzeganie własnego lub obcego dziecka jako agresora zagrażającemu innym dzieciom.


Co robią opiekunki?

Ciocie starają się wyciszać dane zachowania. Tłumaczą dzieciom zasady panujące w grupie, wyznaczają granice i konsekwentnie je utrzymują. Bardzo często dzieci w takich momentach potrzebują chwili na rozładowanie emocji – poprzez krzyk, płacz, tupanie, pozostanie w chwilowej izolacji od grupy. Opiekunowie dają maluchowi przestrzeń na te emocje, później przytulają go i dopiero tłumaczą jak można było inaczej zareagować. W momencie wysokich emocji, dziecko tylko „czuje” wszystko całym sobą, nie słyszy tego co się do niego mówi.

W żłobkach nie stosujemy kar – jedynie w przypadku gdy dane zachowanie zagraża dziecku lub innym dzieciom staramy się delikatnie przytrzymać dziecko i odizolować od grupy (np. gdy dziecko w trakcie złości rzuca się na podłogę, uderzając rękoma, nogami oraz głową w podłoże lub uderza inne dzieci). Czekamy wtedy, aż emocje opadną i działamy jak powyżej.

Wyciszanie trudnych zachowań to często proces długotrwały, wymagający współpracy z rodzicami. Od tego jak długo dane zachowanie będzie się utrzymywało zależy od wielu czynników: m. in. temperamentu dziecka, wsparcia od osób dorosłych (modelowanie zachowań, bez karania – kary czy krzyk nadają „mocy” danemu zachowaniu), szczerej rozmowy pomiędzy rodzicami, a opiekunami, czasami trzeba ograniczyć dzieciom ilość bodźców (np. ograniczyć ilość bajek czy atrakcji poza żłobkowych), a często zwiększyć czas spędzony na zabawie z rodzicami. Jeśli dane zachowanie utrzymuje się znacznie dłużej, a wyciszanie nie przynosi rezultatów prosimy o kontakt ze specjalistą – psychologiem dziecięcym, terapeutą SI,  neurologopedą, a nawet z laryngologiem. Ma to na celu wykluczenie problemów natury zdrowotnej.


Co mogą zrobić rodzice?

1.     Po pierwsze i najważniejsze nie oceniajmy dzieci. To są małe istoty, które dopiero zaczynają swoją przygodę bez mamy i taty, poznając inne dzieci oraz uczą się życia w grupie społecznej. Wspólnie kształtujmy empatię do drugiego człowieka od najmłodszych lat. Większość dzieci w tym wieku zostanie ugryziona, a także ugryzie kogoś. Czasami zdarzy się to 3 razy pod rząd, czasami co tydzień, a czasami raz w miesiącu. Rozumiemy emocje z tym związane, jednak nie szufladkujmy maluszków jako tych „złych”. Dzieci tak małe poznają świat i dopiero uczą się w nim funkcjonować, a to my powinniśmy prowadzić ich w tej trudnej drodze.

2.     W domu podczas trudnych zachowań dziecka:

a. Zachowaj spokój. Nie krzycz, nie zawstydzaj. Najpierw zaopiekuj się swoimi emocjami. Spokojny rodzic, szybciej uspokoi zdenerwowanego malucha.

b. Ustal jasne granice:„Nie zgadzam się na gryzienie.”

c. Rozmawiaj po zdarzeniu, gdy dziecko jest spokojne.

d. Zaproponuj alternatywy:„Możesz ugryźć gryzak”(dzieciom, które gryzą pod wpływem silnych emocji warto nauczyć odreagowywać je np. na gryzakach lub piłeczkach sensorycznych z wypustkami).

e. Zadbaj o potrzeby fizyczne: zmęczenie, głód, przebodźcowanie często nasilają agresję (w tym wieku największy wpływ na ten obszar ma ilość czasu ekranowego – bajek, warto spróbować ograniczyć ten czas do minimum)

f. Wzmacniaj pozytywne zachowania: zauważaj i chwal w przypadku dobrych zachowań.


3.     Współpracować z opiekunkami, a nie oskarżać, czy szukać winnego. Oprócz samych dzieci, w tych trudnych sytuacjach również jesteśmy my dorośli. Opiekun czuje żal do siebie, że nie zdążył zareagować w danej krótkiej chwili, a rodzic czuje frustracje, ponieważ dane zachowanie nie mieści się w powszechnych normach społecznych. Boi się oceniania przez innych. Wzajemnie zrozumienie i liniowe działanie szybciej wyciszy dane zachowanie.

4.     Gdy emocje sięgają zenitu, warto sięgnąć po pomoc i wsparcie specjalisty. Czasami mamy wrażenie, że nam opiekunom nie dowierzacie we wszystko co opowiadamy J Kiedy to samo usłyszy się od specjalisty, znacznie łatwiej ukoić swoje emocje.

Pamiętajcie proszę, że w każdej chwili jesteśmy dla Was. Chcemy wspierać w procesie wychowywania naszych Bajkowych Dzieci. Każdy Maluszek inaczej zachowuje się w domu przy rodzicach, gdzie czuje się najbezpieczniej, a inaczej w grupie rówieśników, gdzie uczy się badać świat na własnych zasadach. Wspólne linowe działanie pomoże nam opiekunom, wam rodzicom, a najbardziej dziecku – to ono jest tutaj najważniejsze.


Joanna Kubiaczyk dyrektor żłobka i przedszkola Bajkowa Polanka 2w1 sportowcy z Wrześni

Komentarze


bottom of page