top of page

Odpowiedzialny żłobek - zaufanie podstawą współpracy Rodzic, Dziecko, Opiekun

Tak, to wyjątkowo trudny i międzypokoleniowy trójkąt współpracy: Rodzic, Dziecko, Opiekun


Witajcie na blogu Bajkowej Polanki. Nazywam się Andrzej Wowk - jestem wspólnikiem Bajkowej Polanki i zajmę stanowisko w wyżej wymienionej sprawie bo to fundament na którym budujemy i bez którego nie da się wspólnie rozwijać ani dzieci, ani firmy, ani pracowników. Chcę dziś poruszyć temat, który leży u samych podstaw naszej filozofii, a jednak są wydarzenia które czasem pokazują, że jesteśmy niezrozumiani. Temat, który jest fundamentem udanej adaptacji, wspaniałego rozwoju i – co najważniejsze – szczęśliwego dzieciństwa.

Tym fundamentem jest wzajemny dialog oparty na prawdzie i zaufaniu.

Rozwój dziecka to proces, w którym kluczowe role odgrywają trzy strony: sam Maluch, Wy – Rodzice oraz my – Opiekunowie. Kiedy te trzy siły działają w harmonii, cele są jasne, a komunikacja otwarta – dzieją się rzeczy niezwykłe. Kiedy jednak jeden z tych filarów pęka, cała konstrukcja zaczyna chwiać się w posadach.


Zaufanie to strategia, nie naiwność

Często myślimy o zaufaniu w kategoriach "miękkich", emocjonalnych. W Bajkowej Polance postrzegamy je inaczej – jako świadomą strategię budowania odpowiedzialności. Doskonale ujmuje to badanie Deloitte, które jest nam bardzo bliskie:

"Zaufanie nie jest naiwnością, lecz strategią budowania odpowiedzialności. Tam, gdzie pracownicy mają przestrzeń do decyzji, pojawia się inicjatywa, a ryzyka są szybciej wychwytywane. (...) Taka kultura przyspiesza działanie i zwiększa odporność ludzi, firmy i zmniejsza ilość sytuacji kryzysowych."
badanie Gallup

Dlaczego o tym mówię? Ponieważ tym zaufaniem obdarzeni są pracownicy i kierownicy Bajkowej Polanki. Wierzymy, że ludzie, którym się ufa, którzy mają jasno określone ramy i cele (zgodne z prawem i naszymi wartościami), działają odpowiedzialnie.

Potwierdzają to twarde dane. Badanie Instytutu Gallupa z 2025 roku wskazuje, że w organizacjach opartych na zaufaniu:

  • produktywność jest wyższa średnio o 29%,

  • rotacja pracowników jest mniejsza o 40%,

  • zaangażowanie jest dwukrotnie wyższe.

Co to oznacza dla Was i Waszych dzieci? Mniej "cioć" odchodzących z pracy to stabilniejsze i bezpieczniejsze środowisko dla maluchów. Wyższe zaangażowanie to większa inicjatywa i czujność opiekunów. To realna, mierzalna korzyść.


Kontrola jako wsparcie, nie audyt


Odpowiedzialny żłobek to skojarzenie, gdzie oczywiście, natychmiast pojawia się pytanie: "Ale jak to? Przecież tu chodzi o dzieci, kontrola musi być!".

Zgadzamy się w 100%. Jednak kluczowe jest to, jak tę kontrolę rozumiemy.

W naszej filozofii nie chodzi o rezygnację z kontroli. Chodzi o to, by była ona wsparciem, a nie hamulcem. By kierownik pełnił rolę partnera, a nie audytora. Strategia zaufania nie polega na skomplikowanych programach, lecz na odwadze, by przestać mikrozarządzać i pozwolić ludziom działać samodzielnie – oczywiście w ustalonych ramach i zgodnie z prawem. Paradoksalnie, to właśnie wtedy, gdy dajemy ludziom przestrzeń, oni najczęściej udowadniają, że na to zaufanie zasługują.


Prawda i zaufanie w relacji z Rodzicem


Ten sam mechanizm dotyczy naszej współpracy z Wami, Rodzicami.

Pracujemy z ludźmi i z dziećmi. Podstawą jest wzajemne zaufanie i wspólne nastawienie na cel: dobro dziecka i rozwiązanie problemu.

Jeśli całość naszej współpracy oparta jest na prawdzie, to nawet jeśli macie Państwo wątpliwości lub widzicie problem, naturalną koleją rzeczy jest działanie. Postawa rodzica, któremu zależy na dobru dziecka, jest natychmiastowa i nastawiona na rozwiązanie.

Co to znaczy w praktyce?

  • Widzisz problem -> zgłaszasz go opiekunowi.

  • Rozwiązanie Cię nie satysfakcjonuje -> rozmawiasz z przełożonym.

  • Działamy. Rozwiązujemy. Idziemy naprzód.

Dzieciom ma być dobrze i zgodnie z prawem – cały czas, a nie za cztery dni, kiedu uda się wyskalować na forach zewnętrznych problem.

Momentem, w którym tracimy zaufanie do rodzica, jest chwila, gdy widzimy, że intencją nie jest rozwiązanie problemu, ale jego eskalacja. Jeśli rodzic próbuje kontrolować sposób naszej pracy, kwestionuje działanie i zamiast dążyć do rozwiązania, czeka 4 dni robocze na zebranie się wszystkich rodziców – burzy to naszą wiarę w dobre i szczere intencje. Osoby, które swoją postawą prezentują zachowania nastawione na "show", a nie na realne rozwiązanie problemu, podważają fundament, na którym pracujemy musimy pożegnać.

Sytuacje kryzysowe się zdarzają. My też popełniamy błędy. Rzecz w tym, jak na nie reagujemy.

Faktycznie w jednej z placówek widzimy potrzebę pilnej instalacji monitoringu – zostanie wdrożony w trybie pilnym (liczymy, że nie dłużej niż 1 miesiąc).

Nasz fundament: Po co to robimy?

Poziom zaufania to nie kwestia "miękkiej" kultury, ale jasnych racjonalnych przesłanek opartych na dążeniu do dobrych wynikach. Firmy (i placówki), które potrafią oprzeć zarządzanie na zaufaniu, osiągają lepsze rezultaty i szybciej adaptują się do zmian. W czasach niepewności zaufanie staje się nie ryzykiem, ale strategiczną przewagą.

Dlatego, drogi Rodzicu, jeśli widzisz, że dziecku dzieje się źle lub w placówce jest coś nie tak – działaj. Rozwiązuj problem w pierwszym kroku poprzez rozmowę z opiekunem, kolejno rozmowę z szefem. Nie "podburzaj na osobnych kanałach" i nie czekaj. Nie organizuj "pilnego spotkania rodziców" za 4 dni, ale adresuj problem tu i teraz. Wtedy my wiemy, że działamy razem, a nie przeciw sobie. Jak również to konstruktywne rozmowy nie mające na celu "podbijać pierze podczas show!".

Odpowiedzialny żłobek - działajmy razem, natychmiast. Bo naszym wspólnym celem jest to, by dzieciom w Bajkowej Polance było dobrze.

To jest właśnie nasz fundament. Prawdziwy i tyle o prawdzie. Z dedykacją dla Pauliny Walkowiak, szefowej Bajkowa Polanka w Wągrowcu.

Andrzej Wowk

2 komentarze


Andrew W
Andrew W
01 lis

fundament zaufania i dobrej woli działa zawsze. Jak przestanie działać to trudno odbudować więc lepiej powiedzieć sobie "do widzenia" i rozejść się bez dodatkowych szkód.

Polub

Dziękuję za ten niezwykle istotny i wymagany głos.  Zdaję sobie sprawę, jak skomplikowany, ale zarazem piękny jest ten „trójkąt współpracy”: Rodzic – Dziecko – Opiekun.

Każda ze stron wnosi coś unikalnego, a prawdziwy sukces osiąga się wówczas, gdy wszyscy dążą do wspólnego celu – dobra dziecka.

Uważam, że podstawą tej relacji jest zaufanie oraz szczera komunikacja. Dziecko wyraźnie odczuwa emocje dorosłych – kiedy dostrzega, że rodzic ufa opiekunowi, szybciej przystosowuje się do nowego otoczenia i czuje się zabezpieczone.

Z kolei, gdy opiekun posiada wsparcie rodziców, może skoncentrować się na najważniejszym – na rozwoju i komforcie dziecka.

Z mojego doświadczenia wynika, że otwarta rozmowa naprawdę potrafi zdziałać cuda.

Wystarczy prosta rozmowa „tu i teraz”, bez obaw i wzajemnych oskarżeń. Celem nie jest szukanie winnych, lecz wspólne poszukiwanie rozwiązań. Bo każdy z nas – zarówno rodzic, jak i opiekun – ma prawo do emocji, popełniania błędów oraz nauki na nich.

Pięknie ujęte, że zaufanie to nie naiwność, ale strategia.

W pełni się z tym zgadzam – ponieważ to właśnie zaufanie tworzy stabilne środowisko, w którym dzieci rozwijają się w spokoju, a dorośli współpracują z poszanowaniem i odpowiedzialnością.


Polub
bottom of page