top of page

Czy nasz "minus" może być siłą? O różnorodności, wychowaniu i dialogu w Bajkowej Polance. (opinie)

Ostatnio w sieci natknąłem się na opinię dotyczącą jednej z naszych placówek. Takie sytuacje zawsze pozwalają nam budować lepiej i zdobywać nowe doświadczenia, dlatego nie mogłem przejść obok niej obojętnie - ta opinia skłoniła mnie do refleksji i działań. Dziękuję


Jako współwłaściciel Bajkowej Polanki, każdą taką informację traktuję jako prezent. Dlaczego? Ponieważ w Bajkowej nasze przewagi budujemy na zrozumieniu i dialogu. W tym konkretnym przypadku dialogu być może zabrakło, dlatego ten wpis jest zaproszeniem do niego. Ale jest też okazją, by opowiedzieć Wam o czymś szalenie ważnym: o tym, że siła naszej kadry bywa czasem postrzegana jako jej słabość, i dlaczego ten "koloryt" jest tak istotny dla rozwoju Waszych dzieci.


"Chemia", flow i serducho do dzieci

w sercu  zamknięte dzieci z opiekunkami
Praca z dziećmi to zawsze serducho na dłoni, ale też i doświadczenie oraz wiedza!

Rodzic w swojej opinii (którą możecie przeczytać poniżej) słusznie zauważył, że w naszych placówkach pracują różni ludzie. I tak – to prawda! Nauczyciele i opiekunowie to nie roboty wycięte z jednego szablonu. To ludzie z krwi i kości.

Podczas rekrutacji, która w Bajkowej Polance jest procesem bardzo świadomym, zwracamy uwagę na kilka kluczowych aspektów:


  • Wspólne wartości i postawa – to baza.

  • "Chemia" i wspólne flow – musimy czuć, że ta osoba pasuje do naszego zespołu.

  • Doświadczenie i – przede wszystkim – serce.


Szukamy ludzi, dla których praca z dziećmi to pasja, a nie tylko sposób na przetrwanie do godziny 15:00. Jednak tak jak dzieci lgną do różnych cioć (jedne wolą energiczną Panią X, inne spokojną Panią Y), tak samo nasi opiekunowie mają swoje unikalne "supermoce".


Bliskość czy dystans? Odwieczny dylemat. Jakie są wasze opinie?

W opinii pojawił się zarzut dotyczący braku jednego standardu psychologicznego – zderzenie podejścia bliskościowego z metodami bardziej "tradycyjnymi". Chcę powiedzieć to otwarcie: obie te postawy są w edukacji potrzebne, o ile ich mianownikiem jest szacunek do dziecka.

  1. Żłobek to królestwo bliskości. Tutaj zgadzam się w 100% – maluszki, które trafiają do nas w nowej, niezrozumiałej dla nich sytuacji, potrzebują ukojenia. Lęk separacyjny, brak umiejętności nazwania swoich emocji (co czasem kończy się frustracją i gryzieniem kolegów) wymaga ciepła, przytulenia i ogromnej uważności.

  2. Przedszkole i pierwsze granice. Sytuacja zmienia się, gdy dzieci rosną. Grupa 5-6 latków to wulkan energii i karkołomnych pomysłów. Tutaj nauczyciel musi być przewodnikiem, który potrafi postawić wyraźną granicę. Czasem trzeba "wlepić" smutną minkę, czasem wyznaczyć dyżurnego. To nie są "stare metody" w złym znaczeniu tego słowa – to nauka funkcjonowania w społeczeństwie, gdzie istnieją zasady.


Co więcej, nie możemy zapominać o Rodzicach. Zdarza się, i to wcale nierzadko, że rodzice wprost komunikują nam, że nie życzą sobie zbyt bliskiego, "rodzicielskiego" podejścia opiekuna do ich dziecka. Naszym zadaniem jest znalezienie balansu między potrzebami dziecka, oczekiwaniami rodzica a metodyką pracy.


Od Słupcy po Międzychód – jesteśmy różni

Przez 20 lat istnienia Bajkowej Polanki nauczyliśmy się, że nie ma jednej, uniwersalnej metody na wszystko. Widzimy to nawet w regionalizmach i potrzebach rodziców:

  • Inne oczekiwania mają rodzice we Wrześni, pracujący zmianowo w Volkswagenie na miejscu

  • Inne priorytety mają rodzice dojeżdżający codziennie do pracy w Poznaniu.


To, co łączy te wszystkie miejsca, to bezpieczeństwo dzieci. To nasza baza. Jeśli ktoś nie ma serca do dzieci, system i czas szybko to zweryfikują – "błędna rekrutacja" u nas nie zagrzeje miejsca. Ale jeśli ktoś ma pasję, zostaje z nami na lata, a jego profesjonalne obserwacje stają się drogowskazem dla rodziców.


Siła tkwi w zespole, i budowaniu na pracy online.

Dziś, w erze post-covidowej, wykorzystujemy technologię, by łączyć nasze zespoły. Zawsze co dwie głowy, to nie jedna - a jak połączymy 8 kierowniczek, to naprawdę mamy zawsze arsenał rozwiązań którego celem jest zawsze dziecko w centrum. Podczas tych spotkań online kadra kierownicza wymienia się doświadczeniami, omawia "trudne przypadki, ale i talenty" i szuka rozwiązań. Czerpiemy z różnorodności naszych placówek, ale przede wszystkim doswiadczeń by wyciągać najlepsze wnioski. Wracając do opinii, która zainspirowała ten tekst:

post na facebook

Dziękuję za ten głos. Czy wskazany "minus" jest naszą wadą? A może dowodem na to, że tworzymy żywy, różnorodny organizm, który uczy dzieci odnajdywania się w świecie pełnym różnych osobowości?

Jako właściciel mam cichą nadzieję, że Rodzic, który napisał te słowa, zechce się ujawnić i porozmawiać ze mną osobiście. W Bajkowej Polance drzwi (nie tylko te symboliczne) są zawsze otwarte, a my nie boimy się trudnych rozmów.

Serdecznie pozdrawiam w imieniu całego zespołu,

Właściciele Bajkowej Polanki Jakub i Andrzej PS

Ten wpis pozwolił nam iść znowu dalej i zweryfikować w sposób transparentny kto jaką prezentuje postawę, ale na efekty trzeba chwilę poczekać :) Dziękujemy serdecznie za feedback. ...bo feedback is a gift - zawsze traktujemy go jako prezent.


Komentarze


bottom of page