top of page

Dyskusje ogólne

Publiczna·12 uczestników

Odkrywać koło od nowa? Nie, czyli jak czerpiemy wiedzę z kilku placówek.

Jeśli zapytać sztucznej inteligencji lub wybiórczo rodzica co sądzi o placówkach sieciowych zazwyczaj odpowiedz pada: "Nie szukamy tego typu placówek" pogłębiłem nieco tren temat chcąc dotrzeć do prawdy co faktycznie wpływa na takie postrzeganie sieci żłobków i przedszkoli. Zazwyczaj pojawia się strach, że poszczególni dyrektorzy żłobków nie mają mocy decyzyjnej, działają tylko wykonawczo, co przekłada się bezpośrednio na dzieci. (robimy się bezosobowi dla rodziców) .

Jesteśmy daleko od bycia siecią, ale posiadamy już 4 placówki i mamy kilka spostrzeżeń. Pozwolę sobie pokazać jak to wygląda od kuchni w Bajkowej Polance. W głowie brzmi mi jedno zdanie które stało się naszym mottem: "Chociaż jesteście duzi to jednak jesteście mali" i dokładnie tak to u nas działa.

Przede wszystkim każda placówka jest autonomiczna i ma własną kadrę zarządzającą podejmującą wszystkie decyzje osobiście. NASZA "małość" objawia się tym, że: a. wszystkie decyzje są podejmowane i decydowane na miejscu, w placówce.

b. każda placówka ma swój unikalny charakter

Z jednej strony mamy różne placówki małe, zgrabne i ciepłe z bardzo rodzinną atmosferą o bardzo kameralnych grupach, a z drugiej część placówek to duże, przestrzenne ściany z nowoczesnym i dynamicznym sportowym stylu.

c. charakter to jedno, wielkość pomieszczeń i przestrzeni to drugie ale profil i program dydaktyczny jest zawsze dostosowany do potrzeb dzieci, tak jak również indywidualne podejście.

d. jesteśmy z rodzicami w bieżącym kontakcie, bo wiemy jak ważna jest relacja rodzic<>dziecko<>opiekunka czy nauczyciel przedszkolny

e. nasza struktura każdej placówki jest dostosowana zawsze do ilości dzieci, liczby opiekunek, możliwości operacyjnych dzięki asyście gotowych do wsparcia "pomocy/gospodyń".


W czym nam zatem pomaga nam skala kilku placówek ?

Nie chcemy odkrywać koła od początku... Do tego powiem otwarcie nie mamy czasu, a tym bardziej nie możemy uczyć się na błędach. Tu pomyłki są dla nas zbyt kosztowne. Dlatego kilka placówek pozwala nam lepiej rozumieć i odpowiadać na potrzeby tak aby:

a. organizować się lepiej i wymieniać wiedzą / poglądami oraz najlepszymi praktykami

b. wdrażać wspólne procedury zapewniające wysoki poziom świadomości, wyczulać odpowiednio na sytuacje kryzysowe - ale również narzędzi chociażby aby eskalować problem. To ogromna odpowiedzialność zajmować się Państwa potomstwem i mamy tego świadomość

c. możemy być bardziej dostępni dla rodziców np. działając w tzw. pogotowiu lub organizując BAJKOWE WAKACJE w letniej przerwie.

d. uruchamiamy własną "kuchnie" jak to ma miejsce w Poznaniu, gdzie gotujemy dzieciom i mamy pełną kontrolę nad organizacją posiłków i ich jakości oraz kaloryczności czy uwzględnieniu najbardziej wyrafinowanych diet z uwagi na alergie pokarmowe.

Mam nadzieję, że trochę rozwiałem wątpliwości w jaki sposób działamy aby lepiej odpowiadać na potrzeby dzieci.


Czy udało mi się przedstawić nasz model działania, gdzie mimo, że posiadamy kilka placówek to jednak jesteśmy blisko naszych dzieci z pominięciem wszystkiego co opóźnia decyzyjność i nie pozwala szybko i sprawnie reagować ?




200 wyświetleń
bottom of page